Oto efekty mojego leniuchowania w miesiącu zeszłym. Ku mojej wielkiej radości pod względem książkowym był to miesiąc bogaty w ciekawe tytuły
Średnio czytam trzy książki miesięcznie- w zależności od ilości wolnego czasu i gabarytów książek. W grudniu były to: "Sezon burz" (A. Sapkowski), "Sprzedawca broni" (H. Laurie) i "Dobry" (W. Łysiak), i wszystkie bardzo dobre :)
Ani pana Sapkowskiego, ani Wiedźmina przedstawiać nie trzeba- za to jeśli jesteście wielbicielami obu, koniecznie przeczytajcie tę pozycję- nie będziecie żałować. :)
Jeśli chodzi o "Sprzedawcę broni:" to jest to naprawdę świetna powieść kryminalna autorstwa Dr, House'a ;)- co nie zmienia faktu, że warto ją przeczytać- wciągająca, okraszona angielskim humorem. Polecam.
I ostatnia propozycja z grudnia- genialna, wciągająca, zabawna, szokująca...po prostu cudo. Waldemar Łysiak i część pierwsza jego Trylogii łotrzykowsko- heroicznej. Zdecydowanie najlepsza z grudnia- mimo silnej konkurencji w postaci Sapkowskiego- którego uwielbiam.
Dokładne recenzje i wrażenia jak zwykle na LUBIMY CZYTAĆ
ŻYCZĘ SOBIE I WAM WIĘCEJ TAK OWOCNYCH MIESIĘCY CZYTELNICZYCH JAK GRUDZIEŃ :). Jeśli czytaliście którąś z książek i chcecie wymienić się wrażeniami- to zapraszam do dyskusji :)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz