sobota, 22 lutego 2014

Gniew: czyli mój sposób na złość (Ed Sheeran)

Rzadko zdarzają mi się fascynacje absolutne, muzyka taka, która wchłania, która wyraża ten ciężar noszony ze sobą i zbierany po kropelce codziennie do pucharu goryczy. Dlatego jako człowiek z głową w chmurach potrzebuję ucieczki- uciekam do "Władcy pierścieni", do kina, książek a ostatnio do Eda Sheerana, do muzyki, którą czuje się w sercu, opuszkach palców...

 


Nie potrafię nawet opisać co ten jego głos robi z moimi myślami, wnętrznościami i w sumie całą moją całością. Generalnie uwielbiam męskie wokale (chyba kiedyś zrobię top 10 męskich głosów ;)), a jeśli chodzi o Eda Sheerana, to sami posłuchajcie, a potem...




A nie mówiłam...człowiek- muzyka :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz