"Gdy słowa już daremne, myśli daremne, a wyobraźni nie chce się już wyobrażać, jeszcze tylko muzyka. Jeszcze tylko muzyka na ten świat, na to życie."
(Wiesław Myśliwski)
Uwielbiam tę wolność, kiedy na koncercie jestem częścią czegoś wielkiego.
Lubię się po prostu wykrzyczeć i po prostu wypłakać, pośpiewać i pomarzyć.
Muzyka to magia- kilka połączonych dźwięków uwalnia i przekazuje tak wiele emocji. Czary!
Metallica- Master of Pupets
Genialny utwór. Jeden z tych mrowiących w palce. Gitary to czysta energia, zupełnie jak płynący prąd. Osiem minut to zdecydowanie za mało!. Zmienne tempo, nieco liryczna wstawka, cudowne, absolutnie cudowne gitary. I świetny sposób na rozładowanie złości i nadmiaru energii ;). <3
Red Hot Chili Peppers- Otherside
Uwielbiam ten kawałek. Liryczny, nieco surrealistyczny, z "słodko" brzmiącym basem. Z repertuaru RHCP chciałam też dodać "Scar tissue", ale w wypadku każdego z podanych tu wykonawców mam więcej niż jeden ulubiony kawałek, więc żeby było sprawiedliwie zostaję przy lirycznym, choć pulsującym funkiem "Otherside".
Aerosmith- Amazing
Piosenka o bardzo odpowiednim tytule- bo jest naprawdę niezwykła. Nostalgiczna wiolonczela na początku stwarza klimat smutku, choć w gruncie rzeczy tekst (genialny w swojej prostocie, piękny) jest optymistyczny, a nawet ponadczasowy (" musisz nauczyć się czołgać, zanim zaczniesz chodzić").
Bardzo lubię Aerosmith. to jeden z tych zespołów, które są przy mnie przez całe życie.
Queen- I want it all
W tej piosence jest wszystko co w tym zespole kocham. Śpiew chóralny, rockowy pazur, soczysta gitara :). no i absolutnie cudowny wokal Freddiego :)
Tune- Mip
Tune to najmłodszy z wymienionych dotąd zespołów. A na domiar tego chłopcy są z Polski. Jestem z nich strasznie dumna. Oby było więcej takich "dóbr narodowych". Wybrałam z ich repertuaru utwór "Mip"- mroczny, choć tak naprawdę bohater jest słaby, walczy sam ze sobą. Cudowna oprawa dźwiękowa i do tego absolutnie wyjątkowy głos Kuby. <3
Wymieniłam tylko pięć ważnych dla mnie utworów, ale oczywiście jest ich duuuużo więcej. Może co jakiś czas będę odświeżać ten wątek muzyczny na blogu? Kto wie...






