środa, 27 sierpnia 2014

Muzyka

"Gdy słowa już da­rem­ne, myśli da­rem­ne, a wyob­raźni nie chce się już wyob­rażać, jeszcze tyl­ko mu­zyka. Jeszcze tyl­ko mu­zyka na ten świat, na to życie."

(Wiesław Myśliwski)

 

 


Muzyka... kocham to uczucie, kiedy słysząc jakiś utwór czuję mrowienie w opuszkach palców, kiedy razem z głosem i gitarą z płyty mogę uwolnić swój smutek, poczucie pustki, radość czy złość.
Uwielbiam tę wolność, kiedy na koncercie jestem częścią czegoś wielkiego.
Lubię się po prostu wykrzyczeć i po prostu wypłakać, pośpiewać i pomarzyć.
Muzyka to magia- kilka połączonych dźwięków uwalnia i przekazuje tak wiele emocji. Czary!

Metallica- Master of Pupets


  
 Genialny utwór. Jeden z tych mrowiących w palce. Gitary to czysta energia, zupełnie jak płynący prąd. Osiem minut to zdecydowanie za mało!. Zmienne tempo, nieco liryczna wstawka, cudowne, absolutnie cudowne gitary. I świetny sposób na rozładowanie złości i nadmiaru energii ;). <3


Red Hot Chili Peppers- Otherside 



 Uwielbiam ten kawałek. Liryczny, nieco surrealistyczny, z "słodko" brzmiącym basem. Z repertuaru RHCP chciałam też dodać "Scar tissue", ale w wypadku każdego z podanych tu wykonawców mam więcej niż jeden ulubiony kawałek, więc żeby było sprawiedliwie zostaję przy lirycznym, choć pulsującym funkiem "Otherside".


Aerosmith- Amazing

 
 Piosenka o bardzo odpowiednim tytule- bo jest naprawdę niezwykła. Nostalgiczna wiolonczela na początku stwarza klimat smutku, choć w gruncie rzeczy tekst (genialny w swojej prostocie, piękny) jest optymistyczny, a nawet ponadczasowy (" musisz nauczyć się czołgać, zanim zaczniesz chodzić").
Bardzo lubię Aerosmith. to jeden z tych zespołów, które są przy mnie przez całe życie.


Queen- I want it all


W tej piosence jest wszystko co w tym zespole kocham. Śpiew chóralny, rockowy pazur, soczysta gitara :). no i absolutnie cudowny wokal Freddiego :)


Tune- Mip


Tune to najmłodszy z wymienionych dotąd zespołów. A na domiar tego chłopcy są z Polski. Jestem z nich strasznie dumna. Oby było więcej takich "dóbr narodowych". Wybrałam z ich repertuaru utwór "Mip"- mroczny, choć tak naprawdę bohater jest słaby, walczy sam ze sobą. Cudowna oprawa dźwiękowa i do tego absolutnie wyjątkowy głos Kuby. <3

Wymieniłam tylko pięć ważnych dla mnie utworów, ale oczywiście jest ich duuuużo więcej. Może co jakiś czas będę odświeżać ten wątek muzyczny na blogu? Kto wie... 

Samotna z NIM.



 

 

"Rozkoszuję się samotnością. Co wieczór wspinam się na szafot i moja głowa turla się po deskach. A potem rano wyrasta mi następna! Zamiast obok lub w środku, żyję pośród swoich myśli". Henry Miller


Zawsze byłam sama.
Mimo licznej rodziny, kilku znajomych... i tak sama.
Byłam z boku w szkole gimnazjalnej, w liceum moje koleżanki mieściły się na palcach jednej ręki.
Byłam aspołeczna, nie zbyt miła przy pierwszych kontaktach, może nawet trochę wredna.
Łatwo skreślam ludzi, bo lżej jest się ich pozbyć i zapomnieć, niż wszystko tłumaczyć i przepraszać milion razy.
Dlatego zawsze lubiłam być sama- w swojej głowie nie musiałam nikogo przepraszać, ani o nikogo zabiegać- bo tak wypada.
Miejsce dla swoich poglądów i ekspresji znalazłam w pisaniu i sztuce.
I było mi dobrze.
A potem pojawił się ON.
ON- twierdzący, że jestem całym jego świtem,
ON- twierdzący, że mnie kocha,
ON- chcący spędzić ze mną całe życie.
I teraz zniknął i ON.
Zdarza się, że czasem tylko bywa,i wydaje mu się że wystarczy tylko przytulić i pocałować i wszystko jest dobrze i nadal na całe życie.
I znów znika.
I zostaję sama, bo ON zamiast być- bywa.
I choć jestem z  NIM, zasypiam sama.
I choć jestem z  NIM, budzę się sama.
I będąc z  NIM jem śniadania sama.
I będąc z  NIM gotuję dla jednej.
I żyjąc z  NIM, żyję sama.
I było by mi z tym dobrze- bo dobrze mi z samotnością, ale ta którą mam teraz nie jest moja, jest NASZA. i boli bardziej.
Zabrał kawałek mnie. I nie dba o niego.
Chyba chciała bym być wolna w tej swojej samotności. Pławić się w niej, popijając od czasu do czasu ze szklaneczki  smutku. I nie czekać, nie skreślać dni, nie wierzyć w każde JEGO słowo, posypując potem solą małe rany, małe niedopowiedzenia, i nagłe zmiany planów.

Sama w swojej samotności. Maluczka w Wielkim Świecie. Z NIM, a bez NIEGO.